Zazwyczaj placki kukurydziane kojarzą się z nadmiarem tłuszczu i jajek. U nas jest zupełnie odwrotnie. Są wegańskie, opcjonalnie bezglutenowe i gotowe w zaledwie pół godziny.
Wprowadzenie
Znasz to uczucie szczytu lata? Gorące słońce. Zimne piwo. Słodka kukurydza, jeszcze ciepła z grilla? Właśnie taką atmosferę oddają nasze naleśniki, zamieniając je w chrupiące krążki, które wygodnie trzymać w dłoniach. Po wgryzieniu skórka ma przyjemną chrupkość, a w środku znajduje się delikatne nadzienie z wysepkami słodkich ziaren. Lekka nuta przypraw nie jest wyczuwalna od razu, ale po chwili.
Tutaj nie są potrzebne żadne jajka. Zwykle jest to składnik najtrudniejszy do zastąpienia. Zamiast tego używamy zmielonych nasion lnu. Wymieszaj je z wodą i odstaw. Mieszanka zamieni się w żel, który zwiąże wszystkie składniki znacznie lepiej niż większość kupowanych w sklepie zamienników jaj. Jeśli chodzi o mleko, wybieraj mleko niesłodzone o neutralnym smaku. Mój wybór to orzechy nerkowca, ponieważ dodają kremowości, nie przytłaczając głównego smaku potrawy.
Przygotowanie ciasta
Nie ma tu nic skomplikowanego. Mąka. Proszek do pieczenia dla puszystości. Sól. Czosnek w proszku. I, w razie potrzeby, odżywcze drożdże dla uzyskania bogatego, niemal serowego posmaku. Dodaj płyn. Ubijaj, aż będzie gładkie. Następnie w razie potrzeby dostosuj konsystencję. Zbyt rzadka? Dodać łyżkę mąki. Za gruby? Wlać trochę mleka roślinnego. Ciasto powinno być gęste. Wyobraź sobie bazę do naleśników, ale cięższą i grubszą. Powinien przytrzymywać kukurydzę, zapobiegając jej osiadaniu na dnie.
A teraz – najciekawsza część.
Świeża kasza kukurydziana jest koniecznością, jeśli chcesz uzyskać odważny smak. W mgnieniu oka wystarczy mrożone, ale najpierw musisz je rozmrozić. Pamiętaj, aby osuszyć fasolę papierowym ręcznikiem, aż wyschnie. Woda to główny wróg chrupiącej skórki. Jeśli naleśniki są mokre, zaczną się dusić, a nie smażyć. Następnie drobno posiekaj jalapeno. Kawałki nie powinny być zbyt duże, aby nie wgryźć się w całą paprykę, ale na tyle zauważalne, aby dodać ciepła. Nie znalazłeś świeżej papryki? Z pomocą przyjdzie czerwona papryka (cayenne), tylko nie przesadź z ilością.
Czas smażyć
Zapomnij o frytkownicy. To zbyt przerażające. Poza tym po co topić pyszne jedzenie w oleju? Weź żeliwną patelnię. Dodaj trochę oleju z awokado. Wystarczająco, aby pokryć spód i zapobiec przywieraniu. Podgrzej ponownie. Wyłóż łyżką ciasto i lekko je wyrównaj. Smaż przez dwie minuty z jednej strony. Odwróć to. Jeszcze dwie minuty. Złocistobrązowy kolor oznacza, że jest gotowe. Jeśli naleśniki wyglądają blado, potrzebują więcej czasu. Głównym celem są chrupiące krawędzie.
Zjedz je natychmiast. Nie czekają. Wiem to na pewno, bo połowę porcji zjadłam podczas studzenia.
Podawać z guacamole. Albo krem z nerkowców. Proste wegańskie ranczo też świetnie się sprawdza. Choć same w sobie są już idealne: słone, słodkie, chrupiące. Dziwne, ale absolutnie harmonijne połączenie.
Do czego jeszcze to pasuje?
Nie musisz przygotowywać dla nich pełnego posiłku, chyba że chcesz. Ich smak jest jasny i głośny. Połącz je więc z czymś bardziej stonowanym.
Burgery ze smażonym tempeh. Surówka Coleslaw jest tu koniecznością, aby dopełnić bogactwo smaku. Jackfruit również się sprawdzi, zwłaszcza z wędzonym sosem BBQ. Zadbaj o to, aby dodatki były lekkie. Sałatka rzymska z fasolą. Sałatka z kapusty. Marynowany kurczak, jeśli nie przestrzegasz rygorystycznej diety roślinnej.
Masz jeszcze trochę kukurydzy w domu? Świetnie. Grilluj. Zanurz w sosie serowym. Wrzucić do zupy. Ale naleśniki? To danie popisowe. Przygotuj je. Jedz ciepło. Tylko nie poparz sobie palców.
Jaka jest główna atrakcja? Pachną latem, nawet jeśli na zewnątrz jest zima – pod warunkiem, że mądrze wybierasz kukurydzę.
Następnym razem, gdy będziesz kupować kukurydzę w kolbie, pomyśl nie tylko o „jedzeniu z ucha”. Odetnij ziarna. Smaż je. Dziękuję za to.
