Ostatnie dni wolności księcia Jerzego przed Eton

12

Książę George w lipcu skończy trzynaście lat. Liczba ta wydaje się być bardziej znacząca niż rok temu. Oznacza to koniec jego dzieciństwa, przynajmniej w konwencjonalnym sensie. William i Carolyn starają się w tych pozostałych miesiącach upchnąć jak najwięcej normalnego, zwyczajnego życia.

Nazywają to lato „wielkim latem”. Nie na wielkie wycieczki ani wizyty państwowe. Ale ponieważ rozumieją: zegar tyka. George opuści dom we wrześniu. Pójdzie do Eton College. To prywatna szkoła z internatem dla chłopców w Berkshire. Jest blisko rodzinnej rezydencji, ale na tyle daleko, aby stać się nowym, niezależnym etapem życia.

To nie są tylko kolejne wakacje. To pożegnanie lat beztroskiej wolności i łatwego dostępu do prywatności.

Dlaczego to lato jest ważne dla Walijczyka

Caroline i William są teraz rodzicami w tradycyjnym sensie, pomimo królewskich murów. George staje się nastolatkiem. To przejście jest wyraźnie odczuwalne. Podąży śladami ojca. W czerwcu ubiegłego roku Pałac Kensington potwierdził, że najstarsze dziecko będzie uczęszczało do tej samej szkoły, co jego tata.

„To wielka chwila dla Williama i Caroline” – powiedział Simon Vigar, autor książki Cztery żony Windsoru, w wywiadzie dla Hello! magazyn. Nie podróżuje tylko na jeden okres akademicki. Opuszcza dom ojca.

A jednak rodzina nie chce go tak po prostu wypuścić. Bez hałasu i patosu, ale z pełną obecnością. Zorganizowali już ważne wydarzenia publiczne: Wimbledon, paradę Trooping the Colour. George stał obok swoich rodziców, siostry księżniczki Charlotte i brata księcia Louisa. Informatorzy królewscy mówią, że będą spokojniejsze momenty. Gra w tenisa w Anmer Hall, rodzinne wakacje w wiejskiej posiadłości w Norfolk.

„W mgnieniu oka George kończy 18 lat i wie, że lata będą szybko leciały” – zauważył królewski komentator Robert Jobson.

To ostatnie dni lata przed rozpoczęciem rutyny. Zanim praca domowa zajmie weekend. Przed wejściem do szkoły z internatem życie przejmuje kontrolę.

Związek z Eton: dziedzictwo ojca

Dlaczego Eton? Jest wypełniona historiami. To właśnie tam William spędził najważniejsze lata swojej młodości. Teraz George spaceruje tymi samymi korytarzami. Lokalizacja jest również korzystna strategicznie. Berkshire znajduje się kilka minut jazdy od Kensington. Rodzice mogą odwiedzić. Są w pobliżu. Ale „blisko” nie oznacza „tak samo”. Zmienia się dynamika relacji.

William opowiadał o tym, jak ważna była dla niego Szkocja, gdy był dzieckiem. Wspomniał o kąpieli w jeziorach i rodzinnych grillach. Nawet muszki nie miały wtedy znaczenia. Mówi, że George, Charlotte i Louis zaczynają tworzyć własne wspomnienia w takich miejscach jak to.

W tym roku prawdopodobna wydaje się wycieczka do zamku Balmoral. Będzie tam król Karol. Kuzyni się spotkają. Będą gry rodzinne. To tradycja, która łączy ich z korzeniami. Jednak, jak zauważył Jobson, Walijczycy odłożyli rodzinne sprzeczki na dalszy plan, skupiając się na własnym kręgu. Widzenie ich razem na imprezach publicznych to rzadki, pozytywny obraz.

Jak spędzają czas

Nie latają na Malediwy. Robią zwykłe rzeczy. Jeżdżą na rowerach. Spacerują ze swoimi cocker spanielami. Budują zamki z piasku na plaży. Pikniki, które trwają tak długo, że kanapki czerstwieją.

Mówią, że George uczy się cieszyć swoim losem. Nie przeszkadza mu to jednak w jeżdżeniu na rowerze. Nie zaszkodzi grać w tenisa z Charlotte na prywatnych kortach w Anmer Hall.

Tempo zwalnia. Świadomy. Cieszą się wolnym czasem. Brak harmonogramu. Możliwość po prostu bycia braćmi i siostrami, zanim życie potoczyło się swoim biegiem.

Rzeczywistość dorastania

Robert Jobson uważa, że rodzice wykonali dobrą robotę. Skupili się na kręgu rodzinnym. Chronili dzieci, gdzie tylko mogli. Ale czas jest tutaj wrogiem. Lata lecą.

George ma 12 lat, wkrótce 13. Potem będzie miał 14, a potem 18. Życie w internacie zaczyna się we wrześniu. „Wielkie Lato” to strefa buforowa. Ostatni kawałek wolności, zanim zasady staną się ostrzejsze.

Pojadą do Szkocji. Będą grać. Jeżdżą. Będą pamiętać. A potem George spakuje swoje rzeczy.

To dzieje się tak szybko. Któregoś dnia gra w tenisa. W kolejnej załatwia formalności w jednej z najsłynniejszych szkół świata. William i Carolyn o tym wiedzą. Dlatego starają się, aby każda chwila miała znaczenie.